Kontrast

A A A A

Rozmiar tekstu

A-   A+
Kultura

23 lipca, 2021

„ Na planie” – część 5.


– Właśnie dostałam informację z komendy. Jeden z moich podwładnych zdobył wyciąg z banku Cyryla Bielca. Okazało się, że Bielec wpłacał pokaźne sumy na swoje konto. Nie wiemy tylko, skąd miał tyle pieniędzy. – powiedziała Alicja

– Widzę, że układanka zaczyna nam się sama układać. – odparła Małgorzata
– Co masz na myśli? – zapytał Tomasz
– Już wiem, kto jest mordercą, znam motyw i wiem, jak morderca to zrobił. Mam na to dowody, ale chciałabym, żeby sprawca sam przyznał się do morderstwa. Będzie mi potrzebna Pańska pomoc, Panie Oskarze. – powiedziała Małgorzata
– Co mam zrobić? – zapytał reżyser
– Proszę iść ze mną. – powiedziała Małgorzata
Po chwili Oskar i Małgorzata zjawili się na planie, aby porozmawiać z aktorami.
– Drodzy Państwo! Wiecie, że muszę dokończyć film. Pan Cyryl Bielec nie żyje, dlatego postanowiłem znaleźć zastępcę. Będzie nim Pan Tomasz Nowak, który przed chwilą przebrał się za Indianina i nauczył się całej kwestii. Nie widzę przeszkód, żebyśmy zaczynali. Za chwilę Pani Małgorzata zaprowadzi Panią Anielę do lecznicy i przywiąże ją do krzesła. Pan Tomasz zrobi lont z prochu strzelniczego i zostawi w środku beczkę pełną prochu. Kiedy Pani Aniela będzie przywiązana, wtedy Pan Zdzisław opuści swoje biuro i uda się w kierunku lecznicy. Jego zadaniem jest uwolnić Panią Anielę, zanim dojdzie do eksplozji. – powiedział Oskar
W tym czasie Małgorzata poszła z Anielą do lecznicy i skrępowała jej ręce i nogi. Jednocześnie Tomasz zaczął rozsypywać proch strzelniczy i podpalił go. Lekarka wychodząc, zdjęła Anieli przepaskę.
– Co Pani robi? – zapytała Aniela
– Ten przedmiot może Pani przeszkadzać. – powiedziała lekarka
– Proszę mi to założyć z powrotem. To moja szczęśliwa przepaska. – powiedziała Aniela
Małgorzata jej nie słuchała, tylko wyszła z lecznicy. Wtedy Tomasz wychylił swoją głowę z lecznicy i czekał na przybycie Zdzisława.
– Uwolnijcie mnie natychmiast. Nie zagram tej roli bez przepaski. – odparła Aniela
– Cięcie! – krzyknął reżyser
– O co Pani chodzi? – zapytał Tomasz
– Jeśli nie odda mi Pan przepaski, to oboje zginiemy. – powiedziała Aniela
– O czym Pani mówi? – zapytał Tomasz
– Aniela mówi o morderstwie. W taki sposób zabiłaś Cyryla Bielca. W przepasce ukryłaś nóż. Kiedy Cyryl podpalił lont, a Pan Żelek opuścił posterunek szeryfa, wtedy sięgnęłaś do swojej przepaski i rozcięłaś liny przy pomocy ukrytego noża. Pod krzesłem znajdował się właz i podziemny korytarz. Tam schowałaś pistolet, który wcześniej skradziono Panu Żelkowi. Kiedy przecięłaś sznury, chwyciłaś za broń i zastrzeliłaś Cyryla w momencie, kiedy Pan Zdzisław wyciągnął swój rewolwer i oddał strzał. Miałaś tłumik, dlatego słyszeliśmy tylko jeden strzał. Kiedy zastrzeliłaś Cyryla, miałaś tylko kilkadziesiąt sekund. Usiadłaś z powrotem na krześle i sama związałaś sobie ręce. Kiedy Zdzisław wszedł do saloonu, udawałaś skrępowaną. Nie wiedziałaś jednak, że nabój rewolwerowy różni się od pistoletowego. Po zabójstwie załadowałaś rewolwer prawdziwymi nabojami, próbując zrzucić winę na Zdzisława Żelka. Specjalnie doprowadziłaś do wybuchu, aby zamaskować obecność prochu pod skórą, który pojawił się tam w wyniku oddania strzału z bliskiej odległości. – powiedziała lekarka
– Jaki miałabym motyw? – zapytała Aniela
– Pod przykrywką pracy na planie, zajmujesz się handlem bronią. Zauważyłam, że broń używana na planie, nie zgadza się z dokumentami. Moim zdaniem sprzedałaś broń za wyższą cenę i zdobyłaś inne, tańsze rewolwery i strzelby. Myślę, że Cyryl wiedział o tym, szantażował Cię i zażądał pieniędzy. Mam wyciąg z jego konta bankowego. Jeśli porównamy go z wyciągiem z Twojego konta, to okaże się, że stan Twojego konta zmalał o tyle, o ile powiększył się stan konta Cyryla. W końcu stwierdziłaś, że musisz się pozbyć szantażysty. – dodała Małgorzata
– W jaki sposób miałabym przemycać broń? Przecież cały czas pracuję na planie. – powiedziała Aniela
– Rewolwery i strzelby przewoziłaś w powozie konnym. W dniu każdej dostawy psułaś koła, aby przyjechał kołodziej i pod pretekstem naprawy, usunął bryczki z planu po to, żebyś Ty mogła sprzedać broń. W bryczce znaleźliśmy tłuste plamy. Założę się, że badania wykażą obecność smaru do broni. – powiedziała Małgorzata
– Nie ma Pani dowodów na to, że to ja zabiłam. – powiedziała Aniela
– Mamy kasetę z filmem. Widać na niej Cyryla w stroju Indianina. Zwróć uwagę na pióropusz. Widzisz jak są ułożone pióra? – zapytała lekarka
– Widzę i co z tego wynika? – zapytała Aniela
– Kiedy oglądaliśmy zwłoki Cyryla, zauważyliśmy inne ułożenie piór podobne do tego, jakie noszą Indianie z plemienia Komanczów. Cyryl Bielec grał Indianina z plemienia Siuksów. Myślę, że kiedy zabiłaś Cyryla, krew pobrudziła czubek pióropusza. Wiedziałaś, że jeśli pióropusz zostanie przebadany, policjanci stwierdzą, że strzał nie padł z rąk Pana Żelka. Wtedy wpadłaś na pomysł, żeby inaczej ułożyć pióra i odciąć czubek. Nie wiedziałaś, że taki symbol oznacza u Siuksów zabicie przez podcięcie gardła. Do tej zamiany mogło dojść tylko i wyłącznie podczas sceny w saloonie wtedy, gdy próbowałaś zakryć ślady krwi na pióropuszu. Kiedy odpadły pióra, próbowałaś je włożyć z powrotem, ale przez pomyłkę ułożyłaś je pionowo zamiast poziomo. – powiedziała Małgorzata
– Myślałam, że uda mi się wymknąć sprawiedliwości. Ten niewdzięcznik zasłużył na śmierć, za to, co mi zrobił. Odebrał mi pracę, przyjaciół, godność i życie. – powiedziała Aniela
– Ty odebrałaś jego życie w zamian za Twoje – stwierdziła Małgorzata
– Jest Pani aresztowana za morderstwo Cyryla Bielca. – powiedziała Alicja, po czym skuła Anielę w kajdanki
Autor: Dawid Potempa

Możliwość komentowania jest wyłączona.