Kontrast

A A A A

Rozmiar tekstu

A-   A+
Gospodarka

08 czerwca, 2018

Seria pożarów w Zabrzu, Piekarach, Bytomiu. Przypadek?

Przez kilka ostatnich dni straż pożarna w województwie śląskim postawiona była na baczność. W środę 6 maja miały miejsce dwa pożary składowisk śmieci. Pierwszy w Zabrzu, gdzie spłonęło ponad 250 m2 odpadów, a gryzący dym zmusił część mieszkańców do opuszczenia domów. Mimo to obyło się bez zorganizowanej ewakuacji, bowiem nie było to składowisko substancji niebezpiecznych. Istnieją podejrzenia, że pożar spowodowany został przez awarię jednego z urządzeń do rozdrabniania odpadków.
Tego samego dnia, około godziny 17.00 w Piekarach Śląskich w składzie makulatury pojawiły się płomienie. Akcja gaśnicza trwała całą noc a kłęby czarnego dymu były widoczne z wielu kilometrów.
Gdy następnego dnia ogniem zajęło się kolejne wysypisko śmieci, w Bytomiu, strażacy bardzo szybko opanowali sytuację.

W związku z niewyjaśnionymi przyczynami pożarów wielu mieszkańców aglomeracji zaczęło spekulować, że nie był to zwykły zbieg okoliczności.

W kwietniu po pożarze składu odpadów w Siemianowicach Śląskich kiedy to spłonęło ponad 3 tys. m2 śmieci, rozpoczęła się społeczna dyskusja o naturze tego zjawiska. Mieszkańcy okolicznych dzielnic zaczęli zwracać uwagę, że ten sam skład palił się regularnie na przestrzeni ostatnich kilku lat.

W związku z tym, że gdy rzeczywiście dochodzi do podpalenia, winnych zawsze trudno jest wskazać czy cokolwiek im udowodnić, zdania na temat przyczyn takich incydentów są podzielone. Część ludzi obwinia przedsiębiorców, część technologie i metody składowania, jeszcze inni władze lokalne i generujące patologie przepisy.

Oto komentarze niektórych internautów:

„(…)Firmy powinny przedstawiać dokładny plan co zamierzają zrobić z odpadami jeżeli składają wniosek o czasowe magazynowanie odpadów. A nie że czasowo magazynują odpady, pozwolenie się kończy a niechciane odpady nagle płoną bo nie ma co z nimi zrobić. (…)”

„Ja uważam, że wola mieszkańców danego terenu powinna być prawem najwyższym. Przykład ubezwłasnowolnienia mieszkańców Tarnowskich Gór, którzy chcą referendum w sprawie niechcianej kopalni. (…) A wojewoda blokuje, bo to podobno (…) jest niezgodne z prawem. Wola mieszkańców, nie szemrane interesy kapitału i lobbystów powinna być ważniejsza.”

„możno by tak wjyncy inteligencji technicznej i jakiś mondrzejszy sposób na śmieci niż składowanie?? Z tego coch widziol to spalarnia śmieci stoi w środku Wiednia. Pozondne sortowanie żeby tego do spolynio było minimum i sie obyndzie bez dziur zasypanych śmieciami a 80% jest do odzyskanio.”

Komentarze pochodzą z wpisu „Górny Śląsk to nie hasiok!” profilu ŚPR na Facebooku.

 

źródło: Silesion.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *