Kontrast

A A A A

Rozmiar tekstu

A-   A+
Kultura

17 maja, 2021

„Przyjaźń ponad wszystko” – część 1.

Małgorzata i Tomasz wychodzili z sali operacyjnej. Przed chwilą zakończyli wykonywanie embolektomii. Ich pacjentką była młoda kobieta, u której stwierdzono zator krezki spowodowany niedrożnością tętnicy krezkowej górnej. Pacjentka w ostatniej chwili wyraziła zgodę na wykonanie zabiegu. Na twarzy Małgorzaty pojawił się uśmiech, kiedy jelita jej pacjentki odzyskały naturalną barwę. Wiedziała, że gdyby pacjentka zwlekała z decyzją, doszłoby do martwicy jelita i kobieta przestałaby trawić. Cała operacja trwała około pięciu godzin. Kiedy wchodzili do windy, oboje poczuli mocny głód.
– Chodźmy do stołówki, jestem strasznie głodny. – powiedział Tomasz
– Ja też, od godziny marzę o ciepłym posiłku. – powiedziała Małgorzata
Kiedy ich winda zatrzymała się na parterze, oboje ruszyli w stronę bufetu.
– Dzień dobry Pani doktor, czym mogę Pani służyć? – zapytała sprzedawczyni
– Proszę zestaw obiadowy i kompot z truskawek. – odparła lekarka
– Dla mnie to samo. – dodał Tomasz
Kwadrans później oboje zaczęli spożywać posiłek. Kiedy Tomasz przechylił szklankę z kompotem, nagle usłyszał znajomy męski głos.
– Proszę porcję szarlotki i sok pomarańczowy. – powiedział mężczyzna
Tomasz, słysząc ten głos, podniósł głowę i uśmiechnął się.
– Co się stało? – zapytała lekarka
– Znam tylko jednego człowieka, który uwielbia szarlotkę i zawsze popija ją sokiem pomarańczowym. – powiedział pielęgniarz, po czym odwrócił głowę. Zobaczył wysokiego mężczyznę o śniadej cerze, z długimi kręconymi włosami. Mężczyzna siedział przy stoliku i jadł ciasto.
– Henryk? – zapytał Tomasz
– Tomasz Nowak, to naprawdę Ty? – zapytał mężczyzna
– Co słychać u Ciebie? Tak dobrze Cię widzieć. Ile to lat minęło? – zapytał pielęgniarz
– Myślę, że ostatni raz widzieliśmy się piętnaście lat temu. – odparł mężczyzna
– Znasz tego człowieka? – zapytała Małgorzata
– Małgosiu, pozwól, że Ci przedstawię mojego przyjaciela. To jest Henryk Kaczor. Heniu, poznaj Małgorzatę Kowalską, najlepszego chirurga w Warszawie. – powiedział Tomasz
– Bardzo mi miło Panią poznać. – powiedział Henryk
– Rozumiem, że chcecie zostać sami. – powiedziała Małgorzata
– Za chwilę wychodzimy. Chodźmy do kawiarni „Błękitny Kwiat”. Musimy powspominać stare czasy. – powiedział Tomasz, po czym zaczął się zbierać
Kilka minut później obaj weszli do kawiarni i usiedli przy stoliku znajdującym się nieopodal drzwi.
– Co podać? – zapytał kelner
– Prosimy o dwie kawy. – powiedział Tomasz
Kiedy kelner przyniósł zamówione napoje, Tomasz jedynie nasypał cukru, a Henryk tylko dodał śmietanki.
– Widzę, że Twój gust się nie zmienił. Cały czas pijesz tylko czarną kawę. – zauważył Henryk
– Czarna z cukrem smakuje mi bardziej niż gorzka ze śmietanką. – odparł Tomasz
– Nie wiedziałem, że pracujesz w tym szpitalu jako pielęgniarz. – zauważył Henryk
– Myślałeś, że pracuję w jakimś zakładzie opieki zdrowotnej? – zapytał Tomasz, śmiejąc się
– Co z Twoim życiem prywatnym? Znalazłeś sobie kogoś? – zapytał mężczyzna
– Wiesz, że od czasu odejścia Agaty, nie jestem w stanie spojrzeć na inną kobietę. – odparł Tomasz
– Zapomnij o niej. Nie była Ciebie warta. Zawsze myślała, że była dla Ciebie mniej ważna niż podnoszenie ciężarów. Myślę, że mógłbyś stworzyć udany związek z tą Twoją znajomą lekarką. – zauważył Henryk
– Mówisz o Małgosi? Jesteśmy tylko przyjaciółmi i nic więcej nas nie łączy. Oboje jedziemy na tym samym wózku. Moja dziewczyna odeszła, a mąż Małgosi został zamordowany. Myślę, że żadne z nas nie chciałoby się wiązać z obawy przed utratą ukochanej osoby. – powiedział Tomasz
– Wybacz, nie powinienem był pytać. – odparł Henryk
– Nic się nie stało. Co słychać u Ciebie? – zapytał Tomasz
– Pracuję jako handlowiec w IPT, największym konsorcjum informatycznym w Warszawie. Jeżdżę pięknym, czarnym mercedesem. Bardzo rzadko jestem w firmie. Podróżuję po całej Polsce i sprzedaję sprzęt oraz oprogramowanie komputerowe. Dzisiaj o trzeciej w nocy wyruszam w podróż do Szczecina. Mój szef zlecił mi dostarczenie kilku drukarek, skanerów i ploterów do jednej z firm. Niedługo będę musiał pomyśleć o zmianie pracy. – powiedział Henryk, po czym wyjął swoją wizytówkę i podał ją koledze
– Dlaczego? Szef nie chce przedłużyć z Tobą umowy o pracę? – zapytał Tomasz
– Nie o to chodzi. Muszę znaleźć zajęcie, które pozwoli mi spędzać więcej czasu w domu. Pamiętasz Łucję Rawicką? – zapytał Henryk
– To ta puszysta szatynka, która chodziła z Tobą do technikum. Wielokrotnie opowiadałeś mi o niej. Byłeś w niej zakochany od pierwszego wejrzenia. Co się z nią stało? – zapytał Tomasz
– Spodziewa się mojego dziecka. – odparł Henryk
– Czy ona wie o Twojej przeszłości? – zapytał Tomasz
– Daj spokój, byłem na detoksie, poza tym od kiedy jestem z nią w związku, nawet nie sięgnąłem po narkotyki. W tej chwili dla mnie liczy się moja narzeczona i nasze przyszłe dziecko. Jestem teraz innym człowiekiem. Spędziłem pół roku w ośrodku leczenia narkomanii i nie mam zamiaru tam wracać. Jestem już uwolniony od tej trucizny. Dostałem od życia drugą szansę i nie chcę jej zmarnować. – powiedział Henryk
– Cieszę się, że wyszedłeś na prostą. Ustaliliście datę ślubu? – zapytał Tomasz
– Niedługo zaczniemy nauki przedślubne. Postanowiliśmy, że nasz ślub odbędzie się 13 lipca w Kościele Świętej Trójcy. Czy mógłbyś zostać świadkiem na moim ślubie? – zapytał mężczyzna
– Czuję się zaszczycony. – odparł Tomasz
– Oprócz Ciebie i Łucji nie mam nikogo. Moi rodzice zginęli podczas wspinaczki wysokogórskiej. W szkole nigdy nie miałem dobrego kontaktu z rówieśnikami. Poza Tobą nie znam żadnego mężczyzny, który mógłby być ojcem chrzestnym mojego dziecka. – dodał Henryk
– Będę nim z największą przyjemnością. Myślę, że powinniśmy już wracać. Masz dzisiaj podróż służbową i musisz odpocząć. – dodał Tomasz
Kilka chwil potem obaj wyszli z kawiarni i przeszli kilkaset metrów.
– To jest mój dom. Idę zaraz do sypialni. Chciałbym wypocząć przed podróżą. – powiedział Henryk, po czym spojrzał na dwupiętrową willę
– Mam nadzieję, że przed ślubem zobaczymy się jeszcze. Czekam na Twoje zaproszenie. – powiedział Tomasz
– Będziesz moim gościem honorowym. – powiedział Henryk, po czym otworzył furtkę, podszedł w stronę drzwi, obrócił się na pięcie i pomachał Tomaszowi, zanim wszedł do środka
Tymczasem Tomasz wrócił do swojego domu, wziął szybki prysznic i położył się spać. Gdy następnego dnia przygotowywał się do wyjścia do pracy, nadal nie mógł uwierzyć, że wczoraj spotkał swojego dawno niewidzianego przyjaciela. Kiedy był jeszcze daleko od celu, zobaczył znak oznaczający objazd. Widząc ten znak, skręcił w prawo. Wiedział, że dotarcie do szpitala zajmie mu więcej czasu niż zwykle. Gdy spojrzał w prawo, zauważył wóz straży pożarnej i kilka radiowozów. Chwilę potem zauważył czarnego mercedesa, który zjechał z drogi i uderzył w słup wysokiego napięcia. W tym momencie przypomniał sobie słowa Henryka. Nie zastanawiając się długo, zjechał na pobocze, zatrzymał swój samochód i wysiadł. Chwilę potem zobaczył policjanta, który szedł w jego kierunku.
– Proszę stąd odjechać. Doszło tutaj do śmiertelnego wypadku. – powiedział funkcjonariusz
– Kim jest ofiara? – zapytał Tomasz
– Przykro mi, nie możemy udzielać takich informacji. – odparł policjant
– Mój przyjaciel jeździ czarnym mercedesem. Nazywa się Henryk Kaczor. Chcę zobaczyć zwłoki. – powiedział pielęgniarz, przechodząc pod taśmą

Autor: Dawid Potempa

Możliwość komentowania jest wyłączona.